138


Link 23.02.2010 :: 18:59 Komentuj (2)
w najblizszy weekend znow zawody. chyba setne w tym sezonie. zapracowalam sie tym wszystkim. pan T. pisze mi glupie maile. czepia sie o moja akredytacje. mysli, ze jak mi jej nie da to pojade do domu. a myli sie. bo mam tylu znajomych, ze od kazdego moge glupia wejsciowke pozyczyc. debil i tyle.

moj Francuzik bedzie. i beda ja. wiec problemy murowane. uwielbiam go i chce sie z nim spotkac. jest dla mnie taki mily? posyla mi prezenty... pisze mile slowa... obawiam sie, ze nasze spotkanie zle sie skonczy. ze nie powstrzymam tego co do niego czuje, ze emocje wezma gore. a potem bede tylko zalowac... zdrady :(

luv story.

137


Link 29.01.2010 :: 18:55 Komentuj (1)
nie wytrzymuje tego psychicznie. dlaczego on sie tak zmienil? przeciez byl moim bratem... robilam dla niego wszystko... zostawilam mu wiadomosc, ze to koniec. koniec tego czegos co nas laczylo. juz nawet boje sie nazwac tego przyjaznia. nie ma nic. siedze w jego kadrowej bluzie i wyje do niej. bedzie mi go brakowac. jak cholera.

ostatni weekend wspaniale udany. najpiekniejsze bylo nocne spotkanie z mezem. on jest taki... idealny? jest po prostu dobrym czlowiekiem. fajnie sie z nim gada. mimo slawy pozostal soba. milo.

w ten weekend znow mialam pojechac na zawody, ale nie mam sily. musze odpoczac - psychicznie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Designed by Nesca 2003 szablon-nesca